Po krótkim czasie znudzona przeglądaniem jednych i tych samych stron, postanowiłam że poszukam moich przyjaciół, zanim zrobią coś głupiego, o ile już tak się nie stało Angelika wyrywała sobie jakiegoś kolesia, albo na odwrót, Rudy tańczył z jakąś laską, chyba z Marysią, chodzę z nią na biologię, tak mi się zdaje. Natalia tańczyła na stole, przyciągając męskie grono, a Wrzosek.. Chwila, Natalia tańcząca na stole!
Szybko podbiegłam w jej kierunku i próbowałam ją stamtąd wyciągnąć, gdy ta miała zamiar zrobić striptiz na oczach wszystkich zgromadzonych, których swoją drogą było bardzo dużo.
-Natalia, zejdź z tego stołu zanim zrobisz coś, czego będziesz żałować! - Krzyknęłam, ale ta nie zwróciła na mnie większej uwagi i dalej tańczyła ze tak powiem - dziwkarsko. -Mówię do Ciebie!
-Noc jest młoda, Nadia, wyluzuj, może sama powinnaś spróbować! - Wybełkotała. Zdjęłam ją stamtąd i ciągnęłam za sobą, zanim serio by się rozebrała na oczach wszystkich. - Puszczaj mnie! - Krzyknęła.
-Nie, idziemy szukać reszty i się zwijamy. - Powiedziałam, wyszukując w tłumie reszty znajomych. Po drodze zabrałam równie pijanych Wrzoska i Karasiova, który próbował zaciągnąć jakąś dziewczynę do łóżka. Jedyne osoby których nie umiałam znaleźć to Angelika i Dawid. Weszłam więc na piętro do pierwszego lepszego pokoju, gdzie znalazłam ich.. W nieco dwuznacznej sytuacji. Zaśmiałam się i odkaszlnęłam, na co odwrócili wzrok w moją stronę, Angelika szybko schowała się za kołdrą, będąc już nagą, natomiast Dawid który był w bokserkach po prostu się podniósł. Był bez koszulki, a ja powstrzymywałam się żeby nie spojrzeć na jego klatkę piersiową. Nie patrz się tam, nie patrz się tam, nie próbuj nawet się tam patrzeć. Spojrzałam się. Była umięśniona i opalona, musiał zauważyć że się przyglądam, bo odkaszlnął i zachichotał.
-Jakiś problem? - Jak gdyby nigdy nic zapytał się mnie dalej nie będąc w zamiarze ubrania się.
-Nie, ale wychodzimy, więc pieprzenie się zostawcie na następny raz. - Powiedziałam nudnym tonem, jakby widok prawie nagiego Dawida był dla mnie codziennością, tak jak przyłapywanie Angeli w takich akcjach. Właściwie to z tym drugim się zgodzę, ale wizja nagiego Dawida przyprawia mnie o mdłości. Kogo ja oszukuję. - Pośpieszcie się. - Mówiąc to odwróciłam się i wyszłam czekając z resztą przed drzwiami. Po krótkiej chwili wyszli i chyba byli nieco - zdenerwowani. Tak, tak to określę. W pełnym składzie opuściliśmy imprezę, a ja po kolei odprowadzałam każdego do domu. W pewnym momencie zostałam sam na sam z Dawidem. To musiało się kiedyś stać, skoro nie wiedziałam gdzie mieszka.
-Uh, Dawid? - Próbowałam zwrócić jego uwagę. Skutecznie, ponieważ odwrócił się i spojrzał na mnie. - Dasz radę samemu trafić do domu, czy niekoniecznie? - Zapytałam z wyraźną.. troską? Nie, to nie mogła być troska.
-Ta. - Odrzekł krótko i wyminął mnie odchodząc w nieznanym kierunku. Miło. Ale w sumie czego ja oczekuję? Nawet go nie lubię. Chwilę patrzyłam w jego kierunku zanim całkowicie zniknął z pola widzenia, a ja poszłam swoją drogą, nie zważając na późna porę. Minęłam parę "przyjaznych" ludzi ale szybko ich spławiałam, po czym wychodziłam na prostą. Gdy tylko znalazłam się w domu, w progu jakże przyjemnie powitał mnie tata.
-Czemu wracasz o tej porze, gówniaro? - Każde jego słowo zawierało w sobie jad, a gdy tylko wypowiedział te słowa do moich nozdrzy dotarł zapach taniego alkoholu. Świetnie, znowu się upił.
-Bo mogę, daj mi spokój. - Odwarknęłam, po czym poczułam bolesne pieczenie w lewym policzku. Uderzył mnie. Mój własny ojciec mnie uderzył.
-Zamknij ryj, pizdo. - Krzyknął.
-Pytasz mnie to Ci odpowiadam. - Powiedziałam spokojnie i go wyminęłam, mając wszystkiego dosyć. Tatuś od siedmiu boleści. Gdyby mama tu była.. Ale nie ma - mówiła moja podświadomość. Wkurzona na cały świat położyłam się w łóżku. Już odpływałam do krainy Morfeusza, gdy nagle usłyszałam dźwięk wiadomości. Odblokowałam telefon i uśmiechnęłam się do niego, czytając wiadomość.
Mam nadzieję że bezpiecznie dotarłaś do domu.
fleur
Zastanawiało mnie to, kto mógłby napisać tego sms'a, jednak po krótkim skanowaniu, uznałam że mógłby być to Dawid. Ma tatuaż na prawym nadgarstku. Widnieje na nim napis "fleur rebelle", więc może to dlatego. Ale dlaczego po prostu nie podpisał się imieniem?
___________
Przepraszam Was najmocniej, że tak długo nie było rozdziału, a w dodatku ten jest krótki, mam nadzieję że mnie nie zastrzelicie, buziaki:*
Pomysl na tresc jest mega, wciagnelo mnie od pierwszego rozdzialu... ktory wstawilas wieki temu hah mam nadzieje, ze teraz beda troche czesciej ;)) popracuj nad interpunkcja odrobine ale rozdzial naprawde fajnyy :3
OdpowiedzUsuń